MENU

{3} Oddech (I)

ODDECH – zaczerpnięcie wszech-świata w siebie; wpuszczenie, na poziomie materii, tego, co na zewnątrz do wewnątrz i oddanie siebie zewnętrzu.

I tak raz za razem – nieustanna wymiana w ruchu życia.

Czy zgadzasz się na to w pełni?

Pozwól sobie na prawdziwy oddech. Zaczerpnij rzeczywistość w całego siebie, we wszystko kim i czym jesteś. Wypełnij siebie wszystkim, bo to wszystko jest również Tobą.


Wdech i wydech. Cisza. Wydech i wdech. Cisza.

Oddech od urodzenia, aż do śmierci fizycznego ciała to trwanie ciszy przerywanej chwilą działania.

Powietrze mimo, że otacza nas na każdym kroku nie jest nami. Jest czymś zewnętrznym, innym, odrębnym. Podobnie jak Wszechświat, który z każdym wdechem zapraszamy w siebie, a każdym wydechem wracamy ponownie do samych siebie.

Zaczerpnięcie Wszechświata to zaproszenie czegoś innego, nowego, czegoś czym nie jesteśmy w danej chwili (czym jesteśmy, ale jeszcze tego nie znamy) i chwilę później oddanie tego, czym jesteśmy, puszczenie tego czym się staliśmy i w to, przygotowane miejsce…

Te odłamki ciszy często nie mogą stać się całością poprzez lęk – przekonanie o utracie cząstki samego siebie. Obfituje to w oddech płytki, niepewny. Zdarza się, że wstydzimy się nawet naszego istnienia! –niegodni czerpać z rzeczywistości pełnymi garściami.

Warto w takich chwilach przypomnieć sobie, że w chwili narodzin bierzemy wdech pełną piersią.

Powietrze, które pobieramy, możemy czuć od samego czubka głowy, aż po najgłębszą przestrzeń miednicy. Możemy się nim wypełnić do samego pełna, ale nigdy tak, że część przeleje się przez granice naczynia. Możemy oddać wszystko, tak, aby stać się zupełnie pustym, lekkim, gotowym na przyjęcie, ale nigdy tak, że nas zabraknie.

Możemy brać wdech przez nos i wydychać ustami, aby dodać sobie energii.
Możemy brać wdech ustami, a wydychać nosem, aby oddać nadmiar energii.
Lewą dziurką nosa wdychać, aby zaaktywizować prawą półkule i kreatywność.
Prawą – lewą półkulę i logiczne myślenie.
Oddychać szybko i głęboko, aby dotrzeć do emocjonalnych złogów i traum.
Oddychać wolno i równo, aby się zrównoważyć w harmonii. Pobyć w ciszy.

Potrafisz wziąć głęboki, delikatny oddech całym sobą?
Tak głęboki i spokojny, że poczujesz go aż w miednicy? i tak wypełniający, że dotknie on czubka Twojej głowy?

Jeśli czujesz gdzieś przerwy, wiercenia, ból… bądź dla siebie delikatny i niepowstrzymany.
Wdychaj i wydychaj siebie.

Powietrze przenikające przez całe Twoje ciało, wypełniające każdą komórkę spokojem.

Pozwól sobie żyć pełną piersią!

 


Jeśli czytasz, pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza, bądź napisz do mnie: lukasz[dot]nowak[dot]mail[at]gmail[dot]com


Zapraszam do kontaktu lukasz@nowespojrzenie.pl