MENU

{19} Moralność(I)

Moralność – głębia zrozumienia tego, co powinno się w danej sytuacji uczynić, a co nie wymaga naszego działania. Wzbogacamy ją korzystając zarówno z empatii i wrażliwości – zmysłów poznania świata, jak i rozsądku, który pozwala nam ocenić skutki – na ile spełniają nasze pierwotne założenia, a na ile wymagają modyfikacji nie sprawdziwszy się w praktycznym działaniu.
Read More ›

{18} Poważność(I)

Poważność – to niebezpieczny wirus. Modyfikuje nasze doświadczenie poprzez pryzmat chłodnego, umysłowego dystansu. Zapewnia zimne spojrzenie odgradzając nas (aby je pozyskać odgradzamy się) od tego co niewygodne i trudne w kontrolowaniu – często jednocześnie wypłycając nasze postrzeganie chronimy siebie pozbawiając jednocześnie pełni doświadczenia. Każde doznanie ma kilka komponentów, przynajmniej tych, z których składamy się na poziomach, a więc reakcji ciała, przeżycia emocji, myśli i decyzji. Gdy natomiast je wypłaszczamy – niepełne doświadczenie nie owocuje we wzrost świadomości. Dopiero wszystkie te komponenty naraz nas bowiem wzbogacają. A dzięki temu spiralne koło wydarzeń nie ma potrzeby się powtarzać w różnych konfiguracjach skłaniając nas do jego przyswojenia poprzez pełne otwarcie się na nie. Zatrzymaj się zatem na chwilę! Spójrz uważnie! Powaga sytuacji przejmuje Cię do szpiku kości! Każdy ruch niesie potencjalnie określony skutek, który jednocześnie nie sposób przewidzieć żyjąc w chaotycznych warunkach. Każdy krok może przerażać. Każda emocja tracić kontrolę. Każda decyzja paraliżować. Każda myśl może przejmować obawą. Trudno przecież domyślać się efektu nie znając siebie i świata na wylot. Trudno kontrolować wszystko i wszystkich. Trudno wziąć pełną odpowiedzialność za siebie. I w tym odsunięciu od siebie, oddaniu odpowiedzialności na zewnątrz – śmiertelna powaga na temat katastrofalnych warunków naszego życia, tragicznych i wciąż pogarszających się warunków powietrza, partyjnych oszustw […]
Read More ›

{17} Suwerenność (I)

Suwerenność nie zna granic. Nie potrzebuje obrony, nie wymaga chronienia swoich granic ponieważ ich po prostu nie posiada. Suwerenność nie jest walką, nie jest ekspansją za wszelką cenę. Suwerenność jest nasyceniem. Postawą wynikającą z autentycznej mocy tego kim się jest. Jest znajomością siebie, zrozumieniem swoich potrzeb byciem w pełni i przejawieniem tego ze spójnością w działaniu. Suwerenność jest wyższą oktawą wolnością – pozwoleniem wszystkiemu na to jakim jest w istocie. W takiej wolności następuje rozpracowanie i odpuszczenie dynamik relacji na poziomach emocjonalno-umysłowych. Suwerenność wzbogaca tę niezależność o ziemię, materię, potencjał, o ducha i żywą ideę. To ona daje przestrzeń na głębię kreacji – działanie w poczuciu sprawczości tam gdzie i jak moje ja chce się przejawić. Ta materializacja, nazwijmy ją suwerennością ekonomiczną w praktyce, jest przejawieniem naszych wewnętrznych procesów. Nie jest jednak ich sensem. Jest wyobrażeniem tego jacy jesteśmy, a nie zewnętrzną zmianą warunków, która mają pomóc nam zmienić się wewnątrz. Taka władza jest jedną z największych iluzji, które wciąż pozostają w użyciu w zewnętrznym teatrze istnienia. Remont domu będzie zatem objawieniem mojej wewnętrznej integracji, a nie potrzebą, aby dopiero zacząć się zmieniać. Sporządzenie wyśmienitej kanapki będzie przejawieniem piękna mojego wnętrza, które wtórnie będzie mnie zasilać dając siły do kolejnych […]
Read More ›

{17} Poczucie sprawczości (I)

To właśnie Ty zdecydowałeś – wybrałeś WSZYSTKO to co wydarza się w Twoim życiu. I w każdej najdrobniejszej chwili decydujesz o tym co cię spotka. Wszechświat w swojej perfekcyjnej ofiarności spełni wszystkie Twoje prośby, zrealizuje każdą myśl wzmocnioną emocją, każde spójne z Tobą pragnienie. Dzięki temu tylko Ty i właśnie Ty możesz dać sobie wszystko to czego potrzebujesz – całą miłość na jaką zasługujesz; pełnię życia w przepływie a więc i zdrowiu, zachwyt obfitością, najgłębsze i najprawdziwsze doświadczenie w działaniu. Tylko Ty sam ofiarujesz sobie uwagę, ciszę i skupienie, którego potrzebujesz. Tylko Ty dajesz sobie wszystko to czego pragniesz. Nikt inny. A zatem: Wybieram siebie! I wybierając siebie wybieram wszystko to, czego potrzebuję i to czego pragnę. Wybieram radość. Wybieram spełnienie. Wybieram obfitość. Wybieram zdrowie. W takt naturalnego podnoszenia Twojej wibracji – częstotliwości myśli, emocji i podejmowanych działań – odgrywają się stare struktury niemocy trzymające nas w zaprzeczeniu, w którym dojrzewaliśmy wybierając lęk, smutek, ból, brak i rozczarowanie – wybierając je poprzez próbę od nich ucieczki. Teraz masz już jasność, że to tylko doświadczenie i aż doświadczenie! I nie ma w nim powinności, nie ma poprawności, nie ma przymusu, nie ma kary i karmy, nie ma winy, i nie ma […]
Read More ›

{16} Duma (I)

DUMA – poczucie niewzruszonego fundamentu, który przejawia się w działaniu. Wewnętrzne wypełnienie mocą – skoro ja jestem tym kim jestem, mam określoną tożsamość, naturalnym jest, że jestem z tego dumny – i działam zatem w poczuciu sprawczości płynącym z pragnienia przejawienia mojej autentyczności. Duma jest powiązana z fundamentem, określoną przestrzenią, z której czerpiemy moc do działania. To może być naród, religia, ojcowizna – miejsce do którego czujemy się przynależni, społeczność której czujemy się częścią. Może to być również dom – z rozmysłem wykreowana przestrzeń, sprzyjająca odpoczynkowi, regeneracji, byciu w bliskości i zaufaniu. Na głębokim poziomie duma jest zatem powiązania z naszą indywidualną tożsamością. Będzie wzrastała razem z doświadczeniem poznawania siebie. Na płytkim czujemy się dumni z czegoś lub z kogoś. Z dumą nosimy przejawy tego, że ktoś nas docenił (medale) uzupełniając nasze poczucie wartości. Czasem jesteśmy dumni z tego, że znajdujemy się pod czyimś protektoratem – z dumą nosimy “koronę”, którą ktoś nas naznaczył, przekazując insygnia władzy (może to być również stanowisko, czy tytuł naukowy). Takie postrzeganie jest jednak powiązane z oddaniem swojego indywidualnego poczucia sprawczości. Zrezygnowaniem z własnych potrzeb i głębokich pragnień na rzecz wykonawstwa czyjejś myśli i woli. Duma w sposób głęboki przejawia się w naturze. Tam jest […]
Read More ›

{15} Zdrowie (I)

Zdrowie to stan dobrobytu (obfitości!). Dbając o siebie - słuchając swoich potrzeb i realizując swoje pragnienia, dbamy o nasze indywidualne zdrowie.
Read More ›

{14} Medytacja (I)

Medytacja nie jest siedzeniem. Nie jest niemyśleniem. Nie jest ucieczką od siebie, kogoś, czy czegoś. Jest poszerzeniem wewnętrznej przestrzeni. Jest samopoznaniem. Jest poczuciem oddechu życia, słuchaniem siebie Wcześniej, w codzienności, w zajęciu, w działaniu pole percepcyjne jest zawężone – skupione na określonej funkcji, na określonym zadaniu. Czuję się ściśnięty, często zamknięty, często z początku skupiony, a z biegiem czasu również nieostry, niekonkretny, wraz ze wzrastającym zmęczeniem bez sedna, a więc i fundamentu. Tracąc sens.   Teraz natomiast, wraz z pogłębionym oddechem, pozwalam naturalnie pojawić się przestrzeni. Pozwalam się sobie powiększyć. Daję sobie przestrzeń, w której mogę zaistnieć.   Wypełnia ją zrozumienie, porozumienie, akceptacja, a czasem nawet przyjemność z obcowania ze sobą.   Ta obserwacja z autorefleksją jest nieodłącznym elementem. Przychodzi, gdy ma miejsce. Czasoprzestrzeń pomiędzy JA a obserwacją.   Nie walczę, nie zmuszam, nie żądam. Pozwalam. Otwieram. Zapraszam. I działam tak jak teraz pisząc. Jestem i poddaję się realizacji.   Ten proces, jakiemu możemy poddać się w każdej chwili, nazywam po prostu drogą samopoznania. Rozpoczyna się ona wraz z powrotem do ciała. Dzięki odczuciom sensytywnym ponownie nabieram wrażliwości i otwieram się na siebie. Jestem obecny. Ta obecność nie jest zawężona do określonego zakresu. Rozszerzam pole doświadczania na całość. Na wszystko. […]
Read More ›

{13} Wymiana (I)

Zależności jakie występują pomiędzy celami różnych istnień i drogą jaką przebywają aby je osiągnąć wydają się być wspaniałym pretekstem do poznania. Każde z osobna posiada potencjał obopólnej wymiany, a wszystkie razem potencjał zmiany każdego z osobna. Spotykamy się przecież nie przez przypadek, a powodowani określoną potrzebą pozyskania lub pozbycia się czegoś, tak by móc ruszyć dalej swoją ścieżką. Bywają spotkania przyjemne i obojętne, wypełnione radością i smutkiem, delikatne jak muśnięcia motylich skrzydeł, bywają i konkretne, niosąc w sobie ładunek trudny do zaakceptowania. Najważniejszym wydaje się jednak nie sama otoczka, a odnalezienie głębszego sensu, jakim jesteśmy w czasie ich trwania, kierowani – powód ten, klarowna odpowiedź dlaczego ułatwia uświadomienie sobie celu spotkania i zachowanie uważności w czasie jego trwania. Dopiero w kolejnym kroku można się skupić na formie, dystansie, braku oceny i otwartości na drugiego, aby sam proces wymiany znacznie uprościć, skondensować i po prostu docenić. Przemawiamy do siebie z różnych poziomów – niektórzy silnie zbudowani w bliskości ziemi, inni znów lotni, biegający między subtelnymi poziomami informacji. Jeśli jednak każdy z nas traktuje siebie w zaufaniu, jako najwyższy autorytet, z pewnością dojdziemy do porozumienia. Bo z szacunkiem traktując drugiego przejawimy wyrównanie potencjału na wszystkich dostępnych poziomach, również tych niewerbalnych. Co jednak […]
Read More ›

{11} Działanie (I)

Wszystko na czym opiera się postrzegalna rzeczywistość można uprościć do przepływu pomiędzy potencjałami. Mogą to być choćby chaos i świadomość. W tym ruchu, w tej zmianie, w sposób naturalny pojawia się czynnik decyzyjny dlatego zarówno świadomość, jak i jej brak w życiu, w istnieniu, prowadzą do działania, a to zaś zawsze w określonym kierunku, w określonym celu. Najwyższym czynnikiem służącym rozwojowi jest działanie w zgodzie ze sobą, naturalna ekspansja i rozkwit. Wykluczają się one całkowicie z koniecznością. Przecież życie, opierając się na naturalnych cyklach, nie posiada w sobie przymusu, a raczej przyjemność i radość istnienia. Trwa zaś dzięki otwarciu i pozwoleniu na przepływ, na często absurdalne możliwości, które znów potrafią stanowić najprostsze rozwiązania naszych trudności. Ta abstrakcja doświadczania zdaje się czasem ponad nasze siły, a najczęściej jest po prostu niewyobrażalna. W błysku olśnienia mogłyby rozsadzić do cna nasze, z tak wielkim trudem i pieczołowitością budowane, przekonania. Te zaś, którymi zaklejamy własną kreatywność z biegiem czasu odbierają nam zdolność oddychania pełną piersią. Wspieramy je z pełną premedytacją, a one zabierają nam poczucie wolności, oddajemy im siebie, bo uwalniają nas od poczucia odpowiedzialności. I w ten sposób zaprzeczanie sobie staje się naszą drugą naturą. Jak często wmawiamy sobie: robię to, bo tego ode […]
Read More ›

{10} Iluzja (I)

Iluzja – wielka gra świadomości. Prawdziwe Ja, jądro naszej świadomości, znajduje się poza wszystkim, poza strukturą, poza energią, poza myślą, zaś energia, i poprzez i dzięki niej materia, służą nam w tej grze, są materiałem budulcowym dla naszych myśli i działania. Płynące w nas czyste pragnienie samorealizacji przejawia się w świecie zewnętrznym. Możemy i z niego czerpać pretekst wydarzeń, działania, które dzięki przeżywaniu staną się częścią nas. Dopiero jednak kreacja oparta na samopodobieństwie skutecznie nam pokazuje kim jesteśmy. Świadomość bowiem w naturalny sposób kształtuje przestrzeń na swoje podobieństwo. Iluzja, czyli to wszystko co potrzebne, aby gra świadomości była możliwa, wszelka energia i struktura, cele i droga do nich to w rzeczywistości delikatna zasłonka układająca się pod dyktando wiatru naszej świadomości. Sednem i sensem jest jednak to, że dzięki jej istnieniu prowokowane są doświadczenia. Tę rzeczywistą głębię form przyćmiewa nam bielmo na wszystkich poziomach poznania. Raz dotyczy postrzegania siebie, raz innych, raz zachwytu tym co nas otacza mimo niezrozumienia zasad tym rządzących, raz oceną, raz… . Ta „ślepota” przybiera mnóstwo odcieni, rządzących się własnymi prawami – naszych przekonań. Wszystko to, czym jesteśmy prawdziwie, esencja naszego JA znajduje się jednak poza, a my bawiąc się energią w tworzenie uczestniczymy w teatrze istnienia, które, wydestylowane z […]
Read More ›

{9} Ciało (I)

Ciało objawiające całość mojego istnienia.
Read More ›

{8} Zaufanie (I)

ZAUFANIE  – wewnętrzna pewność budowana w trakcie poszukiwań odpowiedzi na pytanie „kim jestem”. Bez zaufania do siebie nie może być mowy o zaufaniu do innych. Brzmi jak komunał, który od zamierzchłych czasów powtarzany jest do znudzenia. Kryje się w nim jednak głębia warta każdej, choćby najsilniejszej emocji. Ufaj budując relacje z rzeczywistością, sobą i innymi. Ufaj, że wszystko co przychodzi jest dla Ciebie właściwe. Istnienie pełnią siebie jest właśnie nim dla mnie – zaufaniem. Bądź właściwie „nią” – zaufałością:) Odczuwam siebie, tak jak mogę, w chwili teraźniejszej i jednocześnie pozostaję pełen w ruchu, pełen w zmianie, pełen zwyczajnego siebie w codzienności działania. Głęboka, wymuszona analiza otoczenia i siebie często jest skutecznym zaburzeniem tego procesu – lewopółkulowe rozpisanie co z czego i dlaczego; niepewne myśli odbierają szybko każde pokłady sił. W rozbiciu nie powstaje nic; w maraźmie wszystko jest niedoskonałe; w chaosie nic nie jest godne. W zewnętrznej, pełnej akceptacji obserwacji samego siebie obdarzam siebie zaufaniem! Daję sobie ciche zezwolenie, akceptację i pewność. Niespożyte siły idą wraz z tym! Z radością wówczas obserwuję swoje działanie – jak rodzic hasanie dziecka. Niby na niby, a na prawdę w lekkości życia. Czasem, gdy wszystko idzie pod górkę trudno zauważyć ten szerszy kontekst wydarzeń. Bez względu […]
Read More ›

{7} Cisza (I)

CISZA – to w niej możemy doświadczyć całego siebie. Jest takie miejsce, nazywam je punktem zaciszenia, w którym doświadczam dostępnej mi pełni istnienia – i Ty również, choć może nazywasz tę przestrzeń inaczej. Tam już wszystko się odbyło, w niej zawarte jest wszystko, z nią nic więcej już nie trzeba. I w jej atmosferze, w której czuję, słyszę, smakuję i odczuwam setkami moich zmysłów siebie. Jestem pełnią, zaufaniem i obfitością i mogę wybrać aby z niej działać w codzienności. Wyrusz więc na poszukiwania pragnąc ją poznać i odnajdź swój punkt zaciszenia. I co dzień pozwalaj odnaleźć mu się na nowo. To z ciszy bierze się wszystko i do ciszy wraca. Nie chcę zagłębiać się w ontologiczne dywagacje – co było, czy choćby mogło być, pierwsze − bowiem każda odpowiedź znajdzie się w zbiorze rozpoczynającym się w nicości, a zakończy na wszystkim. Cisza zaś daje temu wszystkiemu zaistnieć, jest dla mnie tą przestrzenią pomiędzy strukturą a świadomością. Ruch i bezruch a pomiędzy tym wola zatrzymania i działania. Potencjał zaistnienia. Dźwięk, brak dźwięku i cisza wybrzmienia pomiędzy nimi. Te różnice pomiędzy stanami pozwalają na odszukanie naszego indywidualnego punktu odniesienia. Nadanie mu znaczenia, nadanie uwagi pozwala na przyswojenie treści; zaabsorbowanie wniosków płynących z doświadczeń; […]
Read More ›

{6} Tożsamość (I)

TOŻSAMOŚĆ – to wizja siebie biorąca się z odrębnej indywidualności. Jest wyjątkowym wzorem zależnym od wiedzy, kultury, tradycji, a nade wszystko specyfiki doświadczeń. Wczuj się w siebie, odczuj swoją pełnię, weź w nią głęboki oddech i zadaj pytanie: kim jestem? To, co mogę nazwać, oswoić staje się cząstką mnie. Doświadczenie wzrasta we mnie, buduje mnie, tworzy obraz, który oglądam swoją świadomością. Mogę uznać to za część siebie, albo stwierdzić, że to do mnie nie należy. W obu przypadkach staje się to częścią mojej tożsamości. Tak samo jak światłocień, również i dookreślanie siebie składa się z niezliczonych przełamań tego czego pragnę i odrzucam. Dualizm, rozwarstwienie, odmienność, określenia, oceny, nazwy… …a pośród tego całego zgiełku ukrywa się niewprawnie potrzeba ciszy, zawsze jest obecna i chętna, jednak często interpretujemy ją jako brak, uznajemy jako wołanie o energię i przykrywamy pierwszym lepszym − uciekamy w ten sposób od siebie. Cisza wynikająca z akceptacji siebie potrafi zaskoczyć. Przestrzeń ofiarowuje wszystko, a cisza pozwala temu zaistnieć bez wysiłku. Pozwolenie sobie na odkrycie samego siebie jest formą łaski jaką tylko my sami możemy obdarzyć samych siebie. W tym balu masek − codzienności teatru życia z lekkością i radością możemy być wszystkim i niczym, każdym i sobą. Raz jednym, […]
Read More ›

{5} Ja (I)

JA – słowo służące określeniu świadomości własnej osobowości, swoich procesów myślenia, jak i poznawczych ścieżek. Wczuj się jednak w jego głębię, zamiast tylko nazywać znaczenie, zanim przeczytasz poniższy tekst. Czuję jak to słowo potrafi dźwięczeć we mnie wypełniając każdą dostępną mi przestrzeń; nie całą przestrzeń, ale tę przeze mnie oswojoną. Ten wibrujący ton mojego istnienia pozbawiony jest jednolitej tożsamości, zawiera w sobie wszystko, co znam i nic, z czego powstaję. Czym jest to JA? ta przestrzeń którą jest i w której się jednocześnie zawiera? Pytanie podejmowane od zawsze, od momentu, w którym można je było postawić. Sama możliwość jego zadania upewnia o rozdźwięku pomiędzy trwaniem, a zmianą i pomiędzy nimi istnieniem – ruchem samym w sobie, a zmysłem obserwacyjnym. Myśliciele głowią się nad jego dookreśleniem, a mi wydaje się, że odpowiedź może być najprostsza. W powyższym pytaniu naturalnie występuje podział, wydziela się więc pytająca świadomość, a odpowiedź na nie jest jedna i prosta, zamknięta i jednocześnie otwarta na rozwój – budująca samoświadomość. Ja jestem. Ja istnieję. Ja jestem istnieniem. Ja jestem zmianą. Ja jestem działaniem. Wszelkie dywagacje na temat tożsamości wprowadzać mogą jedynie dalsze podziały na iluzje, przekonania, rozwarstwienia, zmiany. Powyższa odpowiedź, silne i pewne stwierdzenie, zawiera w sobie pełnię. Jest mantrą. Pełnię […]
Read More ›

{4} Zmiana (I)

ZMIANA – jedyna stała rzeczywistości. I choć często skrywamy się przed nią w wygodzie nieświadomości to w nią właśnie wpisany jest fundamentalny wzór życia. Zamknij oczy, odetchnij głęboko i zaobserwuj ruch; nieustanny przepływ – krwi, płynu rdzeniowo-kręgowego, powietrza w płucach. Co za nimi stoi? co w nich się kryje? Transformacja jest podstawą istnienia. Życie to właśnie nieustanny ruch, a wraz z nim, oparta na potencjałach, możliwość doświadczania. W dualistycznym paradygmacie w jakim przyszło nam żyć ruch istnieje dzięki różnicy potencjałów; pomiędzy + a -, pomiędzy dobrem, a złem. Oczywistym pojęciem wydaje się jedność, to jednak czy potrafimy zrozumieć świat, w którym światło istnieje bez ciemności? w którym wszystko jest jednym? Zrozumieć nie znaczy od razu odczuć. Czy świat bez ruchu może istnieć? czy może istnieć świat w bezruchu? Zdaje się, że niepewne odpowiedzi stawia ograniczony zmysł postrzegający zmianę. Cieszy mnie to, że coraz jaśniej postrzegam wszelkie wybory jakie czynimy jako odcienie szarości, a nie decydującą brzytwę oceny. Moralność nie jest jednolita i zmienia się, dojrzewa wraz z naszą indywidualną świadomością. Wraz z nią wzrastają również nasze pragnienia ciągnąc za sobą potrzeby. Wraz z rozdzieleniem przychodzi jednak wielość poziomów w której łatwo się zagubić. Z jednego powstało dwa z dwóch trzy, […]
Read More ›

{3} Oddech (I)

ODDECH – zaczerpnięcie Wszech-Świata w siebie; wpuszczenie, na poziomie materii, tego, co na zewnątrz do wewnątrz i chwilę później oddanie siebie na zewnątrz. I tak raz za razem – nieustanna wymiana w ruchu życia. Czy zgadzasz się na to w pełni? czy jesteś otwarty na otrzymywanie? co pragniesz dawać z siebie? Pozwól sobie na prawdziwie głęboki oddech. Zaczerpnij rzeczywistość w całego siebie, we wszystko to kim i czym jesteś. Wypełnij siebie tym wszystkim, bo to wszystko jest również Tobą – elementem Twojego postrzegania, Twojej wizji rzeczywistości. I wraz z wydechem oddaj to, czego już dłużej nie potrzebujesz, czego już nie chcesz wspierać, czego już nie potrzebujesz i tym, czym chcesz nadal dzielić się ze światem. Wdech i wydech. Wydech i wdech. Niepowstrzymany oddech od urodzenia, aż do śmierci fizycznego ciała jest jak chwila działania pośród trwania wszechobecnej ciszy. Powietrze mimo, że otacza nas na każdym kroku, w każdym miejscu dotyka skóry nie jest nami. Jest czymś zewnętrznym, czymś innym, odrębnym. Podobnie jak Wszechświat, który z każdym wdechem zapraszamy w siebie, a każdym wydechem wracamy ponownie do samego siebie. Uaktywniamy powrót do zdrowia. Zaczerpnięcie Wszech-Świata to zaproszenie czegoś innego, nowego, czegoś czym nie jesteśmy w danej chwili (bądź czym jesteśmy, ale […]
Read More ›

{2} Brak (I)

BRAK – na pozór towarzyszy nam na co dzień i im głośniej o czymś 'słychać’ tym częściej to ON głównym sprawcą. Pod nim, pod iluzją jego istnienia kryje się nieskończona obfitość istnienia, z której czerpiemy garściami przy każdym oddechu. Weź więc głęboki oddech i odczuj brak, znajdź się w pełni pustki. Zbliż się do niej, wypełnij nią siebie i… nagle zajrzyj za kurtynę. Braku doświadczamy na co dzień, we wszystkim co robimy poszukując sensu – wypełnienia bezsensem, niecierpliwie wiercąc dziury w przestrzeni – naciskając niepohamowanym pożądaniem, musem, strachem. To pożerająca wszystko pustka pod którą drzemie chaos wszystkiego. Dualizm słowny i pojęciowy bywa często mylący. Czy nie jest bowiem tak, że zadowalający poziom egzystencji, gdybyśmy chcieli go przestawić na skali, nie wypada wcale w okolicach 50% posiadania „czegoś”, a bliżej 80-90%? Wszystko poniżej jest, o zgrozo, wypełnione brakiem, wszystko powyżej, często niedoścignioną obfitością, jakże często szczęściem drugiego, któremu możemy zazdrościć (przez porównanie) lub pędem siebie do doskonałości (we własnym ograniczonym jej rozumieniu nabytym od ambitnych rodziców, czy wymagających nauczycieli). Wcieliliśmy się TUTAJ, również po to, aby móc oczyścić się właśnie z tego braku, puścić niedoskonałość, zaakceptować pustkę jako przestrzeń wolną i chętną na niczym nieograniczoną indywidualną kreację – a jako, że te […]
Read More ›

{1} Obfitość (I)

Wszechobecna obfitość istnienia.
Read More ›

Zapraszam do kontaktu lukasz@nowespojrzenie.pl